Nie jesteś zalogowany na forum.
A kto chciałby chcieć odebrać jej władzę? :p
Offline
A kto to wie? Któż to wie? *Spytał bardziej siebie, niż innych*
Offline
Ibciu... czy ty coś sugerujesz?... Czy ty coś może wiesz? :chytrykot:
Offline
- Ib? *spytała, spoglądając na lwa*
- Nie kombinuj. / /
Offline
-Plan degradacji, brzmi interesująco! *Mówi, patrząc to na Iba ,to na Kiarę.*
Offline
*Młoda, szara lwica zlustrowała... spiorunowała, o ! Spiorunowała Dagora wzrokiem*
Offline
-Ja tylko tak mówię, ja tam nic do Kiary nie mam... *Mówi poirytowany*
Offline
*Wywraca oczyma. Jakież to zdenerwowane pokolenie. *
- Tsaa *syknęła pod nosem, bynajmniej nie z żadną złością czy wyrzutem*
Offline
Gdybym coś wiedział, to bym powiedział... po prostu już nieraz tak było w historii Lwiej Ziemi... choćby przypomnijmy sobie o Skazie...
Offline
*wzdrygnęła się*
- Ibilis, Ty mnie czasem normalnie przerażasz
Offline
Oh, nie snujcie już ponurych wizji, bądźmy optymistami :p *patrzy z przymrużeniem oczu na Cam i Iba*
Offline
-Optymizm jest mi obcy....a degradacje zię zdarzają. *Mówi spokojnie*
Ostatnio edytowany przez Dagor (2012-02-07 20:04)
Offline
- Podobnie jak morderstwa i masa innych, niezbyt przyjemnych rzeczy... Ale zdarzały się też pozytywne wydarzenia, nie uwazasz?
Offline
-Nie...pozytywy zawsze są dla kogoś negatywami, prawda? Ja doznałem tylko jednej przyjemnej rzeczy w mym życiu.
Ostatnio edytowany przez Dagor (2012-02-07 21:59)
Offline
-A jakiej to przyjemnej rzeczy doznałeś w życiu jeśli można spytać ?
Offline
- Podobno nigdy nie jest idealnie. *mruknęła. Miała powoli dość zgorzkniałych typów, a ostatnio jedynie na takich trafiała*
Offline
Skaza... no ciekawy przykład, ale mam to szczęście że aktualnie nie posiadam żadnego rodzeństwa i się na to nie zanosi...
I też jestem ciekawa, Dagorze -cóż to było za wydarzenie?
Offline
Czyli możemy się nie martwić
Offline
*kiedy tylko usłyszał imię Skaza... wstał rozejrzał się dokładnie, obszedł stado wokół, uważnie wpatrując się w otoczenie. Następnie podszedł bliżej Kiary i wodząc wzrokiem po lwach zapytał*
-Ktoś coś tu mówił o degradacji Królowej?!
Offline
-Nieważne...wolę zachować to dla siebie. *Po tych słowach spojrzał na Maćka*
-Co do degradacji to tak i owszem, była takowa rozmowa....a dlaczego pytasz?
Offline
-Już chcecie się kogoś pozbyć.......i ja o tym nie wiem.....o wy. *rozejrzał się po lwach*
Offline
-My tylko rozmawiamy, niczego nie planujemy...
Offline
-Zatem nie pogniewacie się jeśli przyłącze się do owej rozmowy .
Offline
Nie, naturalnie że każdy może się dołączyć.
*Spojrzała na niebo.* Słońce wkrótce będzie wysoko. możemy jeszcze chwilę posiedzieć ale coś czuje że niedługo będzie tutaj gorąco. :-)
Offline
*cały czas wodził wzrokiem po lwach*
-Jeżeli ktoś będzie chciał zmienić naszą królową, to będzie miał do czynienia ze mną...
Offline
-Kto by chciał to zrobić...Ja tam samej Kiary nie znam, więc nic dobrego ani złego powiedzieć o Niej nie mogę. Jednak widzę że dobrze wam się powodzi.
Offline
-Ja na pewno tego nie zrobię.....już nie..........teraz jestem inny.
Offline
-A co? Zrobiłeś już tak kiedyś?!
*Pyta zaciekawiony*
Offline
-Lepiej nie wracać do tego......stare dzieje....
-Ktoś inny na ochotnika ?
Offline
Jakoś nie sądzę, by się znalazł jakiś ochotnik do czegoś tak bezsensownego... czy się mylę?
Offline