Nie jesteś zalogowany na forum.
A gdzieś mi tam w stadzie mignął. *próbowała go wypatrzeć.* O, chyba go widzę! *drobnymi podskoczkami podkradła się do stadka.*
Offline
Kora *W ostatniej chwili chwyciła lwice zatrzymując ją* Nie wiem czy atak jest najlepszym wyjściem...
Offline
Zaatakujemy razem *szepnęła w odpowiedzi* Co lwom zrobią jakieś psiaki z sawanny?
Offline
Cóż, mają lekką przewagę liczebną... Zrobimy tak... *kwadrans przynudzania* ... a Ty Sam uderzysz wtedy z tamtej strony... *ględzenie* ... wówczas Ty Kora ruszysz w tamtym... *nudzi jeszcze dłuższą chwilę* ... OK?
//xd//
Offline
*Ziewnęła szeroko, ale dzielnie wysłychała całej opowieści lwa. Kiwnęła głową i ruszyła na wybraną (a przynajmniej tak myślała) pozycje, jednak po chwili wróciła do przyjaciół* Ym... Ib mam takie małe pytanko... Gdzie ja mam stanąć?! *Mruknęła coś ciszej po czym znowu się zadarła* I z kąd mam wiedzieć gdzie one są?! //xd//
Offline
//xd
//
Tam *wskazuje miejsce* Resztę planu kojarzysz?
Offline
Ib!!! *Zagryzła język, teraz mówiła troche ciszej* A gdzie jest twoja łapa?! *Zaczęła wymachiwać łapami puki nie wylądowały na czymś twardszym niż powietrze* Ib... Błagam powiedz, że to ty oberwałeś... *Coś uszczypło ją w noge, potem w bok* Aaaa!!! *Krzyknęła przestraszona, nagle jej głos zanikł w churze psich odgłosów. Zwierzęta szczekały głośno, nawet bardzo* //xd//
Offline
*Usłyszała z zewnątrz zgiełk i schowała pyszczek między łapki*
Offline
Rany! *Zaczyna atakować co się da. Czuje ugryzienia w ... wszędzie*
Offline
/Wiecie co... proponuję (S), będzie ciekawiej ./
Moi drodzy... *"Zajebistość" zalśniła w ciemności gdy Kiara wyjęła ołówek*
Offline
//Jak dla mnie okay//
*Blask ołówka umożliwił mu zauważenie przeciwników. Ten pies, który akurat atakował jego ogon.... Powędrował do wielkiego hycla w niebiosach*
Offline
*Ryknęła głośno gdy jeden z psów skoczył jej na grzbiet gryzą jak oszalały. Na szczęście blask bijący od ołówka oświetlił przeciwników*
Offline
*całkiem spoko sobie radziła, gdy dosięgnął ją blask ołówka.*
Offline
*Pozbawia radości życia kolejnego z przeciwników*
Offline
*Rzuca się na tego tłustego.*
Offline
*Walczy z kolejnym pazurami* Smacznego Kora
Offline
*Narysowała M.O. taki... wielki banner , świecił jasno, ale czerpał sporo mocy z maleńkiego akumulatora więc mieli jakieś.. 3 minuty na załatwienie wszystkich psów.*
Dalej , na nich !!!
Offline
//Zaraz, to przecież jest (S)//
*Wyjmuje pistolet i ubija kolejne psy.*
Offline
*Podpieka pieseczka na rożnie.* Dziękuję, Ib.
Offline
Proszę bardzo *Nabija psa na scyzoryk*
Offline
*Kreci rożnem* Mmm, pachnie cudownie.... //xd//
Offline
Uważaj aby Ci się nie przypalił.... chyba, że lubisz przypalone.
Offline
*Rzuca obok Kory kolejnego psa* Mi też upieczesz? *Uśmiechnęła się do lwicy*
Offline
*słyszy śmiech Kory - uśmiecha się*
Offline
- Znowu obiad beze mnie. *dalej obrażona*
Offline
*Przykłada jednego psa do ognia* Córuś, dla kogo to mogę piec, jak nie przepadam za psininą?
Offline
- To ja jednak nie chce... *bek*
Offline
*Szeptem* Córuś, pilnuj się trochę, bo wiochę robisz... *Normalnie* Sam, chcesz, to ja Ci oddam, bo Hale jednak nie chce, ja nie przepadam, a jest już gotowy...
Offline
- Sam wioche robisz, a na mnie mówisz!
//xDDDDDDDDDDD//
Offline
:ayfkm: Córuś? Widać jestem nie-na-bieżąco, ale dla mnie bekanie, to raczej nie jest nic porządnego...
Offline