Nie jesteś zalogowany na forum.
Bodaj najbardziej znana góra w Afryce. Jedyny Afrykański lądolód się znajduje na jej szczycie.
___
*Przybiega tu razem z Korą goniąc smoka, który porwał królową Kiarę 0*
Offline
*Nie sposób było nie zauważyć wielkie łuskowate monstrum łopoczące szerokimi skrzydłami* Bierze Ją na szczyt! *zadarła łeb do gory mrużąc oczy*
Offline
*patrzy z daleka paląc cygara z przyjaciółmi podziwiając widoki* Hmmm... *krzyczy* Ibilis?! Kora?! To wy?!
Ostatnio edytowany przez Leonardo (2011-10-16 17:36)
Offline
Tak! Tamta gadzina Królową porwała!
Offline
*Przewieszona w szponach widziała drobne punkciki przyjaciół goniących po równinie. Nic jednak nie jest w stanie dotrzymać kroku lecącemu smokowi więc odległość zwiększała się w tempie wykładniczym. Spojrzała w kierunku w którym lecieli i zadrżała widząc zbliżający się szczyt.*
Glaedrze... czemu tam lecimy ?
Cicho... zmieniam miejsce zamieszkania. Dalej od Lwiej Skały...!
Ech... skoro zdecydowałeś się mnie uprowadzić to chociaż pozwól mi podróżować w wygodniejszy sposób... mogę? *Zapytała ostrożnie.*
*Na chwilę zapadła cisza. Po chwili wrzucił ją na grzbiet.
Rozsiadła się jak dawniej między rogami na głowie i spróbowała choć na chwilę zapomnieć o wszystkim i poddać się doznaniu szybkości.*
/To takie samo uczucie...: http://demotywatory.pl/3504181/Film /
Offline
*łapy go już bolały ale nie przestawał biec, ryknął najgłośniej jak umiał*
-Wracaj ty draniu na ziemię!! Nie zdążyłem nawet zadać pytania!!!
*krzyknął ze wszystkich sił, starając się jednocześnie nie zgubić ich z pola widzenia*
Rawr!
Offline
*po zauważeniu smoka pobiegli za nim dołączając do grupy* Co tu sie dzieje? Może go tak zastrzelić?! *wskazuje na broń, którą nosi na grzbiecie*
Offline
*Leżała wygodnie na drzewie ale w pewnym momencie jej uwage przykuła wielka bestia na niebie* Smok? *powiedziała do siebie i w tym momencie dostrzegła przyjaciół, którzy biegli za nim* Ciekawe czemu go gonią, cóż trzeba to sprawdzić *Zeszła z drzewa i pobiegła w stronę reszty.*
Offline
Nit! *chwyciła go w łapy* CiszeJ!
Offline
/Leonardo, to nie Schiz, tu nikogo nie zastrzelisz./
*Zamknęła oczy, lecz po chwili otworzyła je aby utrzymać się na nogach gdy Glaedr zrobił wiraż aby okrążyć górę. Przeliczyła się i łapy zaczęły się ześlizgiwać po gładkich łuskach.
Czyste, chłodne powietrze daleko poniosło jej krzyk...*
*Smok zanurkował... *
Offline
-Puszczaj mnie, puść! *szarpał się Korze* -Niby czemu mam być cicho?
Rawr!
Offline
Dobra, musimy dostać się na górę! *spojrzała znacząco na Iba, Nita i Leo*
Offline
* Podbiegła do przyjaciół* Co tu się dzieje?
Offline
Ja bym wziął lianę którą nosi Alberto i byśmy się tam jakoś wspięli. *przerwał* Albo wrócimy do domu wybierając nową królową. *powiedział z ironią*
//Czemu nie może być lina? Musi być ta liana z dżungli?//
//Tak ponieważ w tematach bez (S) nie ma schizy i (w miarę możliwości) staramy się nie używać typowo ludzkich przedmiotów//
Ostatnio edytowany przez Leonardo (2011-10-16 18:35)
Offline
Nawet w żartach nie mów takich rzeczy. *warknęła do Leo* Musimy wejść na górę, tam chyba zatrzymała się ta gadzina. *przeczesała wzrokiem górę. Nie czekając na resztę zaczęła się po niej piąć*
Offline
Nikt nie chce mi na nic odpowiedzieć *fuknął* czuję się urażony :T_T:
Rawr!
Offline
No ale herbatka dobra! *siada n ziemi* Zaczyna być zimno...
Offline
*przekręciła oczami* Nit, myślę, że ten smok z łatwością by zrobił z nas miazgę, więc na razie nie rzucajmy się w oczy...
Offline
*Patrzy na górę* A tak w ogóle co się dzieje?
Offline
*pochylił się ku Nitrola* Mnie też w nie słuchali. Ale się potem jakoś poukładało... *przerwał* A co chcesz nam takiego powiedzieć? *zapytał*
// LIKE A MUFASA http://www.lionking.org/imgarchive/Act_ … aSimba.jpg //
Ostatnio edytowany przez Leonardo (2011-10-16 19:03)
Offline
Lej.. *westchnęła zniecierpliwiona* Może nie uwierzysz ale właśnie smok porwał nam królową. Możemy już iść?
Offline
-Kora, gdyby chciał to by już dawno to zrobił, a poza tym Kiara by się nie zadawała z kimś kto miałby w zamiarach nas zmiażdżyć *urwał i posępniał trochę* ...mam przynajmniej taką nadzieję.
Rawr!
Offline
*spojrzał w górę* Trochę wysoko!
//Będę za tydzień!//
Ostatnio edytowany przez Leonardo (2011-10-16 19:13)
Offline
//Ok, na niby wciąż będziesz z nami w akcji//
Jakoś sobe poradzimy.. *mruknęła gorączkowo obmyślając plan* Nit, też mam taką nadzieję.
Offline
/ .................
Leonardo, wczuj się bardziej w historię./
*Miała szczęście, że Glaedr był znakomitym lotnikiem, bo mimo, że szybko rozpoczął pościg złapał ją dopiero 15 metrów nad ziemią.*
Uff... *Łapy trzęsły się jej ze strachu. Zdecydowała nie wychylać się więcej.*
*Smok milczał dalej. Nie widząc jego twarzy nie była w stanie określić co teraz czuł.*
Zaraz będziemy na miejscu.
*Spojrzała na zbliżającą się idealnie pionową ścianę, widniało w niej wejście do pieczary. Na szczęście była poniżej granicy wiecznego śniegu. Glaedr zgrabnie wleciał do środka i tam się zatrzymał.*
.. Więzienie?
Raczej dłuższa gościna. Chyba nie powiesz że masz coś przeciwko ? *Z niedowierzaniem uniósł jedną brew. *
*Nie odpowiedziała. Podeszła do brzegu wejścia, a widok zapierał dech w piersiach.* Jak.. jak często tu pomieszkujesz?
Najczęściej. Nie lubię nieproszonych gości a tutaj mało się ich zjawia.
*Byli na wysokości dobrych 2 kilometrów. Czyste powietrze nie zniekształcało obrazu widziała więc wszystko czego nie chował horyzont - morze traw, już suchych, lasy u podnóża zbocza i... zbliżające się do masywu od wschodu sylwetki lwów.* Ech...
Offline
*wskoczyła na kolejną warstwę kamieni i następną i znów.. Musiała przyznać, że jeszcze może potrwać za nim znaleźć się na górze. Ale jak inaczej wejść?*
Offline
-Kora... a może byś pobiegła w poszukiwaniu tych skrzydeł? My w tym czasie postaramy się znaleźć alternatywną drogę
Rawr!
Offline
*Zaczyna się wspinać... co wcale łatwe nie jest...* Nie chcę nawet wiedzieć, co on zamierza zrobić naszej królowej... //zjeść //
Offline
//xd//
*zastrzygła uszami* Chciałabym Nit, ale jak to bujda? *wtedy kamienie pod jej łapami osunęły się i wpadła do jakiegoś tunelu* Hmmm... A może i nie?
Offline
-Jak bujda to będzie nas o jedną osobę mniej do pomocy królowej, jak prawda - będziemy tam o wiele szybciej i bardziej pewne... że na czas...
Rawr!
Offline